Kiss slowly, laugh loudly, love deeply, forgive quickly, and thank God everyday for your many blessings.
środa, 17 lutego 2010
SRODA POPIELCOWA

U mnie w pracy (pracuje w college) jest wiele klubow roznego rodzaju. Jeden z nich prowadzi moje kolezanka z wydzialu. Jest to Klub Katolicki czy jak kto woli Katolikow. Co roku Blanca zaprasza ksiedza i w jednym ze szkolnych pomieszczen organizuje wszystkim zainteresowanym srode popielcowa. W ramach podziekowan za wspolnie spedzony czas ofiaruje kazdemu drobny upominek (z regoly recznie robiony) w postaci np, krzyzyka robionego na szydelku. W tym roku ma to byc dziesiatek rozanca w formie brazoletki z etui na niego. Szkoda mi sie zrobilo kobitki, wiec ofiarowalam jej swoja pomoc. I takim cudem naplotlam ponad 30 rozancow.

06:32, izabela0926 , Koraliki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 14 lutego 2010
SZYCIE

Z zazdrosci, ze niektore dziewczyny cudownie szyja na maszynie i tworza arcydziela, sama zasiadlam przed maszynom. Oczywiscie, nie skonczylam wszystkiego i nie bede tego pokazywac, ale poniewaz jutro Walentynki, wiec to jedno zdjecie jest nawet na czasie.

HAPPY VALENTINES DAY!!!!!!!!!

04:49, izabela0926 , Szycie
Link Dodaj komentarz »
BIALA ZIMA

Juz dawno nie mielismy tzkiej zimy. Co prawda, bylo mrozno, czasami nawet za bardzo, ale drogi byly czyste i mozna bylo jezdzic samochodzem bez przeszkod. Az w koncu i na nas spadl bialy puch. W sobote, 6-go lutego spadl lekki puszysty snieg, ktory szybko sie rozstopil, bo nastepnego dnia bylo cieplo i slonecznie. We wtorek znow zaczelo pruszyc. Ale to byl juz ciezki i mokry snieg. Padal i padal, i padal, ze az w koncu pozamykano szkoly i zaklady pracy. Dzieki temu mialam dwa dni wlne i do tego platne. Czyz to nie jest wspaniale? Mialysmy dwa dni na obijanie sie. No moze nie doslownie, bo sporo czasu spedzilam z dziewczynami na podworku. Urzadzilysmy mini kulig (kon to oczywiscie ja), lepilysmy balwana, odsniezalysmy samochod i bylysmy na spacerze.

Nasz balwanek nie jest cudem swiata, ale jakos nie moglysmy uturlac slicznej kulki. To jest moj pierwszy balwan odkad tutaj przyjechalam. A to juz 14-cie lat minelo pare dni temu.

Niepotrzebnie odsniezalysmy samochod, bo i tak nie widc jak ciezko pracowalysmy.

Po dwoch godzinach, balwan wygladal jakos dziwnie inaczej.

A tak wygladal chodnik przy naszym domu.

Choinki za domem przystroily sie w piekne biale suknie, ale niestety nie posluzyly im one. Mokry, ciezki snieg polamal galezie prawie wszystkim okolicznym sosenkom.

 

 

niedziela, 07 lutego 2010
ZWARIOWANA MAMUSKA

Czy to tylko ja? Czy to sie przytrwfia kazdej matce dwojki dziewczynek z miloscia do robotek? Powinnam zrobic sobie nowa czapke na drutach, bo obecnej moj maz nie moze zniesc. Ja nie wiem co on zlego widzi w kolorze brazowo-pomaranczowym.... Ale wracajac do poczatku. Zamiast zrobic sobie czapke, ja ubieram lalki moich dziewczynek. Na poczatek pokaze tulko ubranko dla jednej z nich, bo posciel i bizuteria czekaja na wykonczenie z braku dodatkow.

Tak wiec Julie ma nowy plaszczyk, czapke i szalik

i kieszen w przyblizeniu

Moge sie szczerze przyznac, ze nie bedzie to moje pierwsze i ostatnie ubranko dla lalek. Moze to i zwariowane, ale nawet mi sie podoba. A moze bardziej mi sie podoba usmiech na twarzy moich dzieci?