Kiss slowly, laugh loudly, love deeply, forgive quickly, and thank God everyday for your many blessings.
środa, 13 maja 2009
Podsumowanie cd

Malutkimi kroczkami realizuje swoja liste. Oczywiscie w tzw. miedzyczasie zajmuje sie innymi rzeczami mniej lub bardziej potrzebnymi, ale sprawiajacymi mi wielka radosc.

I tak wyglada moja list ana dzien dzisiejszy:

  1. slubny prezent na 25.IV - Po raz pierwszy nie jestem zbyt zadowolona z firmy Vervaco. Efekt nie jest taki jakiego sie spodziewalam, chociaz na zdjeciu nie wyglada az tak zle. 
  2. wyszyc swoim coreczkom poduszki z baletniczkami ( projekt obmyslony, material i kanwa gotowe. Zastanawiam sie tylko czy kupowac oryginalme nici czy poszukac jakiegos srodka zastepczego. Wiem, ze Adrianna uzyla frywolitkowej koronki, co mi sie nawet podobalo) - zaczelam podusie i jedna baletniczka jest juz gotowa. O spodniczkach pomysle na koncu gdy wszystkie juz wyszyje. A ma byc ich szesc.
  3. Humelka, ktorego kupilam kilka dni temu. (w piatek dokupilam kolejnego) - i dostalm dwa kolejne od kolezanki
  4. uszyc moim malym pomocnicom fartuszki kuchenne
  5. do konca czerwca chcialabym wyszyc okolo 10 kwadracikow ( mam wyrzuty sumienia, ze przez ostatnie dwa lata nie zrobilam nawet jednego) - jak na razie udalo mi sie zrobic dwa i kolejny jest w "drodze" 
         
                  
  6. skonczyc album ze zdjeciami na shutterfly
  7. poniewaz zbliza sie wiosna, moje dziewczyny potrzebuja nowe  czapeczki i kapelusiki szydelkowe - wiosna juz naprawde minela i czapeczki poczekaja na jesien
  8. dla charity w pracy zrobic chuste i chociaz jedna czapke pod helmet dla zolnierzy w Iraku (pomimo tego, ze nie jestem zwolenniczka amerykanskiej armii, mysle, ze jedna czapka nie zaszkodzi)
  9. wkoncu nadrobic zaleglosci w koralikach. Nakupowalam pelno koralikow i leza odlogiem. - jestem w trakcie robienia kolczykow mojej siostrze i bratowej. Jade do Polski i mysle, ze moje baby beda bardziej zadowolone z nowej bizuterii niz z nowej bluzki. Zdjecia bede robila, gdy skoncze .
  10. nadrobic zaleglosci ze zdjeciami ( troche sie tego nazbieralo)
  11. pare igielnikow - zamiast igielnikow dzieki Kamysi znalazlam kotki i jeden jest w moim posiadaniu
     Moje dziecko tak mi pozazdroscilo, ze przez kilka dni mi marudzilo, aby mogla sprobowac szycia na maszynie. Kotek z jego krzywiznami byl troche za trudny, wiec wpadlam na pomysl uszycia serduszka
     i oto efekt koncowy (troche pomoglam jej przy wykonczeniu)
  12. ..................i cala mase innych rzeczy

 TO CO MI W KONCU POZOSTALO?

  1. poduszki z baletniczkami
  2. Humellki
  3. jeszcze pare kwadracikow
  4. album ze zdjeciami na shutterfly
  5. dla charity w pracy zrobic chuste i chociaz jedna czapke pod helmet dla zolnierzy w Iraku (pomimo tego, ze nie jestem zwolenniczka amerykanskiej armii, mysle, ze jedna czapka nie zaszkodzi)
  6. koraliki
  7. nadrobic zaleglosci ze zdjeciami ( troche sie tego nazbieralo)
  8. pare igielnikow
  9. ..................i cala mase innych rzeczy

Uff coraz krotsza ta moja lista. Co prawda sa nikle szanse, abym skonczyla ja przed moim terminem. Ale coz dni sa strasznie krotkie...

04:25, izabela0926
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 maja 2009
Before I was a Mom

Dzisiaj dostalm e-mail od kolezanki i musze sie podzielic. Bardzo madre slowa:

Before I was a Mom,
I never tripped over toys
or forgot words to a lullaby.
I didn't worry whether or not
my plants were poisonous.
I never thought about immunizations.

 

Before I was a Mom,
I had never been puked on.
Pooped on.
Chewed on.
Peed on.
I had complete control of my mind
and my thoughts.
I slept all night.

Before I was a Mom,
I never held down a screaming child
so doctors could do tests.
Or give shots.
I never looked into teary eyes and cried.
I never got gloriously happy over a simple grin.
I never sat up late hours at night
watching a baby sleep.

Before I was a Mom,
I never held a sleeping baby just because
I didn't want to put her down.
I never felt my heart break into a million pieces
when I couldn't stop the hurt.
I never knew that something so small
could affect my life so much.
I never knew that I could love someone so much.
I never knew I would love being a Mom.

Before I was a Mom,
I didn't know the feeling of
having my heart outside my body..
I didn't know how special it could feel
to feed a hungry baby.
I didn't know that bond
between a mother and her child.
I didn't know that something so small
could make me feel so important and happy.

Before I was a Mom,
I had never gotten up in the middle of the night
every 10 minutes to make sure all was okay.
I had never known the warmth,
the joy,
the love,
the heartache,
the wonderment
or the satisfaction of being a Mom...
I didn't know I was capable of feeling so much,
before I was a Mom .